Morska Załoga Ustki ma nową bohaterkę. 15 sierpnia, podczas Dożynek Rybnych – Święta Ustki 2026, na promenadzie odsłonięta została kolejna figurka tworząca niezwykłą miejską kolekcję.
Tym razem inspiracją stała się jedna z usteckich legend, a jej bohaterką jest Marusza – kobieta wypatrująca z morza powrotu swojego syna.
Nową figurkę można spotkać na murku przy promenadzie. Marusza zwrócona jest w stronę Bałtyku, jakby wciąż spoglądała na horyzont i czekała. U jej stóp znalazła się niewielka syrenka – detal, który nie jest przypadkowy i prowadzi nas wprost do starej usteckiej legendy.
Kim była Marusza?
Według legendy Marusza była wdową, której jedyny syn Gwido wyruszył w morze. Matka przez długi czas oczekiwała jego powrotu, każdego dnia wypatrując statku na horyzoncie. Długie i pełne niepokoju oczekiwanie sprawiło, że Marusza straciła wzrok. Wtedy w opowieści pojawia się syrenka, która postanowiła pomóc zrozpaczonej matce. Dzięki łososiowi o niezwykłej mocy Marusza odzyskała wzrok i mogła ponownie spoglądać na morze w oczekiwaniu na ukochanego syna.
Właśnie dlatego u stóp nowej bohaterki Morskiej Załogi znalazła się syrenka z łososiem. To niewielki element figurki, ale jednocześnie klucz do całej historii.
Morska Załoga Ustki rośnie
Marusza jest kolejną postacią projektu „Morska Załoga Ustki”, który stopniowo tworzy w przestrzeni miasta galerię niewielkich bohaterów związanych z morzem, historią Ustki, lokalnymi tradycjami i legendami.
Pierwszym członkiem załogi został Rybak, którego można znaleźć po zachodniej stronie portu, w pobliżu kładki. Następnie dołączył do niego Marynarz z Lędowa, ustawiony przy usteckim dworcu kolejowym.
Projekt od początku pomyślany został tak, aby rozwijał się etapami. Każdego roku w Ustce mają pojawiać się kolejne postacie. Część z nich wybierają sami mieszkańcy, inne – tak jak Marusza – pozostają niespodzianką aż do momentu odsłonięcia.
Z czasem Morska Załoga ma stworzyć swoisty miejski szlak, zachęcający do spacerowania po Ustce, poszukiwania kolejnych figurek i poznawania opowieści, które kryją się za każdą z nich.
Marusza – bohaterka usteckiej legendy
Wybór Maruszy nie jest przypadkowy. Morska Załoga ma opowiadać o Ustce na różne sposoby – poprzez zawody ludzi morza, historię miasta, ale również poprzez legendy przekazywane kolejnym pokoleniom.
Nowa figurka wprowadza do projektu właśnie ten baśniowy wymiar.
Marusza patrząca w stronę morza przypomina o tęsknocie i oczekiwaniu, które przez stulecia były częścią życia rodzin związanych z morzem. Towarzysząca jej syrenka dodaje tej historii odrobinę magii i sprawia, że najmłodsi odkrywcy Morskiej Załogi mogą poznać jedną z usteckich opowieści w zupełnie nowy sposób.
Każda figurka ma swojego patrona
Morska Załoga Ustki rozwija się dzięki zaangażowaniu patronów, którzy wspierają powstawanie kolejnych postaci.
Patronem pierwszej figurki – Rybaka – został Zarząd Portu Morskiego w Ustce, natomiast powstanie Marynarza wsparło Stowarzyszenie Grupa Złotej „R” Marynarze Rezerwiści RP MW Ustka.
Patronem Maruszy została rodzina Góreckich, która dołączyła tym samym do grona osób i instytucji współtworzących Morską Załogę Ustki.
To właśnie dzięki takim partnerstwom kolekcja może się rozwijać, a w różnych częściach miasta pojawiają się kolejne fragmenty jednej wspólnej, morskiej historii.
To jeszcze nie cała załoga
Marusza nie jest ostatnią postacią, która pojawi się w Ustce.
Wiosną tego roku mieszkańcy zostali zaproszeni do wyboru kolejnego członka Morskiej Załogi. W głosowaniu zdecydowali, że będzie nim Latarnik. Jego figurka pojawi się w przestrzeni miasta w kolejnych miesiącach.
A później?
Załoga będzie rosła dalej.
Warto więc podczas spacerów po Ustce rozglądać się uważnie. Każda figurka ma własną historię, własne miejsce i szczegóły, które warto odkryć.
Rybak, Marynarz, Marusza… Morska Załoga Ustki dopiero się kompletuje.
