W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij

Ustczanin z wyboru - kmdr Tadeusz Konopacki Honorowym Obywatelem Miasta Ustka

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę
Dziś podczas uroczystej nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta Ustka została podjęta uchwała nadania Honorowego Obywatelstwa Miasta Ustka komadorowi Tadeuszowi Konopackiemu. To najwyższy dowód uznania dla osób zasłużonych dla usteckiej społeczności.

- Są ludzie, których życiorysy można opowiedzieć w kilku zdaniach. Są też tacy, których losy mogłyby wystarczyć na wiele opowieści. Komandor Tadeusz Konopacki bez wątpienia należy do tych drugich – mówił podczas uroczystej sesji burmistrz Jacek Maniszewski.

Komandor Tadeusz Konopacki to oficer Marynarki Wojennej, sybirak, tułacz przez trzy kontynenty, junak armii generała Andersa, repatriant, wychowawca młodzieży, społecznik i pamiętnikarz, a od dziś także Honorowy Obywatel Miasta Ustka.

W tym wszystkim niezwykle ważne jest też to, że swoim doświadczeniem chętnie dzieli się z innymi, pielęgnując pamięć historyczną i uniwersalne wartości. Spotyka się z młodzieżą, dorosłymi, seniorami. Szacunek, jakim darzą go inni był doskonale widoczny podczas uroczystej sesji rady Miasta. Przybyli goście dziękowali komandorowi za jego świadectwo, mądrość i pasję do opowiadania.

Tadeusz Konopacki w 1940 roku jako ośmioletnie dziecko został wraz z rodzicami i sześciorgiem rodzeństwa wywieziony spod Lwowa na Syberię. Przyszło mu doświadczyć głodu, mrozu, cierpienia i utraty poczucia bezpieczeństwa. Później jego droga prowadziła przez Turkmenię, Kirgizję i Kazachstan ku tworzącej się Armii Polskiej generała Andersa.

Jako dziecko został ewakuowany przez Palestynę do Iraku, a następnie wraz z grupą polskich dzieci, ocalałych z sowieckich łagrów i zsyłki, znalazł schronienie w Republice Południowej Afryki. To właśnie podczas morskiej podróży z Iranu do Afryki w sercu jedenastoletniego chłopca narodziła się fascynacja morzem i marynarskim mundurem.

Do Polski wrócił w 1947 roku. Swoje marzenia związał z Marynarką Wojenną. Rozpoczął służbę, ukończył Szkołę Podoficerską i konsekwentnie zdobywał kolejne szczeble marynarskiej kariery, dochodząc do stopnia komandora.

Zdecydowaną większość swojej służby związał z Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce. Wyszkolił i wychował wiele tysięcy podoficerów i marynarzy. Przekazywał im nie tylko wiedzę specjalistyczną, ale także opowiadał o historii, której wówczas próżno było szukać w podręcznikach.

Jego autorytet budowały wysoka kultura osobista, odpowiedzialność, odwaga i konsekwencja. Za zasługi w służbie został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Po przejściu na emeryturę rozpoczął działalność społeczną, której najważniejszym celem stało się ocalenie od zapomnienia losów dzieci takich jak on – pozbawionych dzieciństwa, doświadczonych przez historię, ale także spotykających na swojej drodze bezinteresowną pomoc innych ludzi.

Zaangażował się w działalność Stowarzyszeń Sybiraków, współorganizował uroczystości upamiętniające tych, którzy doświadczyli piekła nieludzkiej ziemi. Prowadzi lekcje żywej historii, spotyka się z młodzieżą i mieszkańcami, dzieląc się swoim niezwykłym doświadczeniem. Napisał także trzy tomy wspomnień, by ocalić od zapomnienia historię swojego pokolenia.

- Szanowny panie komandorze, podczas spotkań i rozmów często podkreśla Pan, że jest Ustczaninem nie z urodzenia, ale z wyboru. Dzisiaj w imieniu mieszkańców Ustki chcę powiedzieć, że pana wybór jest dla naszego miasta wielkim zaszczytem. –mówił podczas uroczyst5ości Jacek Maniszewski.

Data dodania