Media o Ustce
Latem będzie bezpieczniej
Jest szansa, że już w przyszłe wakacje turyści wypoczywający w kurorcie oraz mieszkańcy Ustki będą mogli czuć się bezpieczniej. I to nie tylko na lądzie, ale i na wodzie.
Opiekę zapewnić ma wypoczywającym nad Bałtykiem amatorom kąpieli słonecznych i wodnych nowoczesny ambulans wodny, czyli karetka na wodzie. Byłby to pierwszy taki ambulans na polskich wodach.
- Jeśli dojdzie do realizacji projektu unijnego mającego na celu zakup takich karetek, na co pieniądze są już zarezerwowane u wojewody pomorskiego, szacujemy, że w sezonie 2011 w Ustce pojawi się pierwszy na polskim nabrzeżu wodny ambulans ratunkowy - mówi Mariusz Żukowski, kierownik słupskiego pogotowia. - Sprzęt ten jest jeszcze droższy od karetek jeżdżących po naszych drogach. Ambulansy lądowe kosztują około 400 tysięcy złotych. Koszt ambulansu wodnego to 700 tysięcy złotych.
Wiodącym samorządem projektu, który finansuje wojewoda, miałby być powiat pucki, Ustka byłaby partnerem w tym przedsięwzięciu. Do powiatu puckiego trafiłyby prawdopodobnie dwie takie karetki. Do Ustki jedna. Ambulanse będą w tych miastach stacjonować cały rok. - Gminy powinny czuć się wobec tego zobowiązane do zapewnienia pojazdom schronienia i bazy noclegowej dla załogi medycznej podczas sezonu - mówi Żukowski. - Rozmawiałem z wojewodą i wiem, że są na to pieniądze. Samorządy muszą tylko napisać projekty. Do maja powinny zostać złożone u wojewody.
Temat jest już znany władzom Ustki. - W pełni popieramy ten projekt i na pewno skorzystamy z możliwości posiadania takiej karetki - mówi Marek Kurowski, wiceburmistrz Ustki. - Karetka wodna, jaka miałaby pojawić się w Ustce, będzie wyposażona równie dobrze jak najnowocześniejsze ambulanse lądowe. Będzie posiadała między innymi respirator. Ambulans ten zostanie w Ustce na cały rok. Jesteśmy po rozmowach z ratownikami wodnymi z naszego miasta i są oni skłonni do przekazania nam bezpłatnie budynku po byłej Stacji Ratowników po zachodniej stronie Ustki. Zapowiedzieli też, że karetka wodna będzie mogła być przechowywana w ich obecnej siedzibie.
W budynku po byłej stacji ratowników mieliby także mieszkać pracujący na ambulansie wodnym ratownicy medyczni. - Nie trzeba nas przekonywać, że ambulans wodny jest nam bardzo potrzebny - nie ukrywa Kurowski. - Zdrowie i życie osób wypoczywających nie tylko u nas, ale w całym powiecie słupskim jest przecież najważniejsze. Lądowa karetka nie ma przecież szans dojechać na przykład na położoną na trudnym terenie plażę w Poddąbiu.
A wypadków w okresie letnim nie brakuje. - Oparzenia słoneczne, udary słoneczne, uszkodzenia ciała w wyniku nadepnięcia na ostre przedmioty ukryte w piasku - lista jest długa - wylicza Mariusz Żukowski.
Joanna Prokofiew, "Kurier Ustecki"
Przeczytaj więcej informacji